Pielęgnacja twarzy z marką Lumene


PIELĘGNACJA, URODA / 3 Wrzesień, 2019

Hej, hej! Jakoś kilka tygodniu temu, od drogerii ladymakeu.pl, dostałam miniatury produktów marki Lumene. Szczerze się przyznam: nie miałam pojęcia, że mają też linię kosmetyków pielęgnacyjnych. Raczej kojarzyłam, że specjalizują się w kolorówce, więc miłym zaskoczeniem było, kiedy w paczce ujrzałam mgiełkę, maskę i krem. Wszystkich produktów użyłam już kilkukrotnie (jak nie więcej), więc spokojnie mogę się wypowiedzieć o każdym z nich 🙂

LUMENE SISU MOISTURE REMEDY CREAM

Jest to krem do stosowania zarówno na noc jak i na dzień. Ma bardzo leciutką formułę, która błyskawicznie się wchłania nie zostawiając tłustej powłoki na skórze. Jego zapach jest dość specyficzny i ciężko jednoznacznie go określić. Zawiera ekstrakt z kory arktycznej sosny i sęków arktycznego świerku, więc te dwa składniki dają naprawdę ciekawe połączenie. Mnie osobiście bardzo się podoba, bo jest jednocześnie bardzo orzeźwiający. Konsystencję ma przyjemną – nie jest zbyt lejąca, ani zbyt gęsta. Super sprawdza się pod podkład, bo przy okazji doskonale nawilża cerę.

LUMENE GLOW REFRESH HYDRATING MIST

Z tą mgiełką polubiłam się już od pierwszego użycia. Ma mały atomizer dzięki czemu nie psika dużymi kroplami. Działa nawilżająca, odświeżająco i rozświetlająco. Ma w składzie witaminę C, która zapewnia zdrowy wygląd skóry. Nie jest obciążająca i sięgam po nią nawet kilka razy dziennie, aby odświeżyć twarz. Bardzo dobrze sprawdza mi się też kiedy używam maski z glinkami. Nie wiem, czy wiecie, ale tego typu maski nie powinny wysychać na skórze bo nie dostarczają nam wtedy wszystkich właściwości, więc należy je w jakiś sposób zwilżać. Dodatkowo mgiełka jest wegańska – myślę, że dla niektórych będzie to istotna informacja.

LUMENE NUTRI-RECHARGING PURIFYING PEAT MASK

To jest produkt, po który sięgam najrzadziej z całej trójki. Dlaczego? Bardzo odstrasza mnie zapach tej maski: jest ostry, intensywny i duszący. Podejrzewam, że to przez ekstrakt z torfu, jednak nie zmienia to faktu, że ma całkiem przyzwoite działanie. W momencie nakładania daje uczucie chłodu i orzeźwienia, co gwarantuje ukojenie dla zmęczonej skóry. W żaden sposób nie podrażnia skóry, fajnie wygładza i oczyszcza, a po zmyciu nie pozostawia uczucia “ściągnięcia”. Ma w sobie też delikatne drobinki, więc jednocześnie wykonujecie peeling. Używam jej 2 razy w tygodniu i najlepszy efekt zauważyłam na nosie, gdzie mam sporo zaskórników. Oprócz zapachu nie mam zastrzeżeń.


2 Komentarze do “Pielęgnacja twarzy z marką Lumene”

  1. Ja używałam kilku produktów Lumene i zawsze byłam zadowolona. Polecam szczególnie krem CC, który co prawda ma swoją cenę, ale nie ma sobie rożnych… Hipoalergiczne tusze do rzęs też dają radę. Pozdrowienia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.