Najmocniej kryjący korektor z drogerii


MAKIJAŻ, URODA / 31 Styczeń, 2020

Macie w swojej kosmetyczce korektor od zadań specjalnych? Ja jako posiadaczka cery z bliznami potrądzikowymi bardzo długo szukałam czegoś, co wspomoże krycie podkładu. Do niedawna, moim faworytem był Mac ‘pro longwear’, ale jego cena jest na tyle wysoka, że żal było mi kupować kolejne opakowania. Dlatego porządnie prześledziłam drogeryjne półki i ostatecznie w moje ręce trafił dość ciekawy produkt – korektor marki L’oreal. Niestety w Rossmannie nie trafiłam z kolorem, więc zamówiłam drugie opakowanie na notino.pl, gdzie swoją drogą: jest dużo tańszy 🙂

L’Oreal Paris Infallible more than concealer

Zacznę może od tego, że kolor, który mam – 324 – jest wciąż odrobinę dla mnie za jasny, co dla większości z Was będzie akurat plusem. Mój odcień jest 5 w kolejności, więc L’Oreal zadbał o bladziochów i jestem pewna, że każda karnacja znajdzie swój idealny kolor. W gamie znajdziecie zarówno oliwkowe, żółte jak i lekko różowe tony. Następnym, dość istotnym atutem jest jego pojemność: 11ml i ogromny aplikator, dzięki któremu wystarczy jedna “porcja”, aby pokryć wybrany obszar na skórze. Krycie jest naprawdę mocne, więc jeśli macie jakieś zaczerwienienia, krosty lub inne niedoskonałości, to jestem pewna, że ten korektor sobie z tym poradzi. Zwykle takie produkty są ciężkie w konsystencji, a tu bardzo mile się zaskoczyłam, bo mimo tego, że jest troszkę gęstszy niż standardowe korektory, to wygląda dobrze na skórze. Jedyne o czym trzeba pamiętać, to odpowiednia pielęgnacja skóry pod oczami, bo jeśli nie zaaplikujecie kremu nawilżającego, to może podkreślić suche skórki i wejść w załamania. W ciągu dnia ‘nie przemieszcza’ się po skórze i współgra dobrze z resztą produktów. Bardzo dobrze sprawdza mi się też jako baza pod cienie i akurat w tym przypadku kolor jest idealny. Ja oceniam go na mocną 5! Testowałyście już?


3 Komentarze do “Najmocniej kryjący korektor z drogerii”

  1. Wow! Rzeczywiście dobrze kryje. A jak wygląda w przypadku delikatnego rozsmarowania? Bo nie ukrywam, że taka porcja jest dość spora :P. Aż z ciekawości zahaczę dzisiaj do rossmana i zerknę na odcienie i cenę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.