MAKEUP REVOLUTION FOREVER FLAWLESS “ICE”


MAKIJAŻ, URODA / 16 Kwiecień, 2020

Marka Makeup Revolution bardzo często zasypuje nas swoimi nowościami. Ostatnio w moje ręce wpadła paleta inspirowana Jeffree Star “blue blood”. Niestety nie mam porównania do oryginału, więc recenzja, którą tu umieszczam jest oparta jedynie na odczuciach po pracy z produktem MuR. Mam nadzieję, że mimo wszystko Was ona zaciekawi, bo osoby, które nie chcą przepłacać powinny być zadowolone 🙂

MAKEUP REVOLUTION FOREVER FLAWLESS ICE

Skusiłam się na nią z tego względu, że w swojej kolekcji tak naprawdę nie mam jeszcze takich kolorów. W pojedynczych paletach przeplata się błękit, jednak tutaj mamy poświęconą większą część palety różnym odcieniom niebieskiego. 18 cieni o wykończeniu matowym, połyskującym i metalicznym. To co jest fajne w samym opakowaniu to jego wykonanie: nie jest kartonowe, a metalowe, więc i dużo trwalsze. W środku standardowo duże lusterko, które swoją drogą jest przyzwoitej jakości. Każdy cień ma pojemność 1,1g, więc myślę, że optymalnie. Ich formuła jest też jak najbardziej w porządku: może niektóre są odrobinę za suche, natomiast nie wpływa to na ich niekorzyść. Pracuje się z nimi dobrze, ładnie się ze sobą łączą, bez problemu się rozcierają i można stopniować ich intensywność. Miałam jedynie kłopot z miętowym cieniem, który porobił mi plamy, jednak kiedy zmieniłam bazę – problem zniknął. Jeśli nie czujecie potrzeby zakupu drogiej palety, to myślę, że cienie od Makeup Revolution spełnią Wasze oczekiwania 🙂 Poniżej wrzucam Wam dwa przykładowe makijaże z użyciem palety “ice”.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.