Makeup Revolution Conceal & Define | podkład i korektor


MAKIJAŻ, URODA / 31 Marzec, 2019

Jakiś czas temu wzięłam się za testowanie podkładu od Makeup Revolution, w który zaopatrzyłam się przy okazji poprzedniego zamówienia na iperfumy.pl. Wcześniej natomiast w moje ręce wpadł korektor z tej samej serii conceal & define i właśnie dziś przychodzę z podsumowaniem na temat obu tych produktów. Jako przedsmak powiem Wam tylko, że zarówno podkład jak i korektor wzbudził we mnie dość skrajne emocje. Czy ostateczny werdykt będzie pozytywny?

MAKEUP REVOLUTION CONCEAL & DEFINE FULL COVERAGE FOUNDATION

Na pierwszy rzut oka widać ogromną inspirację podkładem marki Tarte. Buteleczka jest dość klasyczna – matowe szkło z elementami różowego złota. Nie ma standardowej pompki, tylko ogromny aplikator, którym bezpośrednio przenosimy produkt na twarz. Czy to fajna opcja? Według mnie tak, bo nie marnujecie podkładu i jesteście w stanie dobrać sobie za każdym razem jego odpowiednią ilość. Z drugiej strony może to być trochę mniej higieniczna forma, ale jeżeli używacie tego kosmetyku tylko i wyłącznie pod swoje potrzeby, to absolutnie nie powinno być to problemem.

Przejdźmy w takim razie już stricte do samego podkładu. Kolor na jaki się zdecydowałam to F3 i szczerze Wam powiem, że nie mam pojęcia dlaczego w koszyku wylądował akurat ten. Jakoś czułam, że będzie za jasny, ale oprócz tego okazał się być też zbyt różowy dla mojej karnacji. Pomińmy zatem jego odcień, który kompletnie mi nie podpasował i skupmy się na jego pozytywach. Ma bardzo przyjemny lekko kwiatowy zapach. Konsystencja jest trafiona w punkt – nie jest lejąca, ale też nie jest do końca gęsta. Bardzo przyjemnie rozprowadza się przy pomocy gąbki. Niestety nie jestem w stanie wypowiedzieć się w kwestii nakładania pędzlem, bo po prostu nie stosuję tej metody w swoim makijażu. Producent zapewnia, że jest to podkład “full coverage” – ja się z tym nie zgodzę. Faktycznie krycie jest przyzwoite, ale na pewno mam w swojej kolekcji produkty, które lepiej radzą sobie z moimi niedoskonałościami.  Jednak uważam, że jako podkład na co dzień, daje radę. Wykończenie ma matowe, dlatego radzę uważać z jego pudrowaniem, aby nie zrobić sobie efektu “Sahary” na skórze. Mimo to, sam w sobie nie podkreśla suchych skórek, ani nie wchodzi w zmarszczki. Co do trwałości: jestem pozytywnie zaskoczona, bo fajnie trzyma się w takich standardowych warunkach np. na uczelni. Nie noszę go zbyt często ze względu na nietrafiony kolor, jednak lubię go miksować z moim Smaxhboxem, który po zimie jest dla mnie za ciemny 🙂

MAKEUP REVOLUTION CONCEAL & DEFINE FULL COVERAGE CONCEALER

Z tym produktem znam się już nieco dłużej i co muszę powiedzieć już na wstępie to, to, że są dni kiedy go nienawidzę, ale są i takie, kiedy uważam go za najlepszy korektor pod oczy. Dlaczego? Gdy odpowiednio nie nawilżę swojej skóry to wygląda przeokropnie. Podkreśla dosłownie wszystko co możliwe, wchodzi w każdą najmniejszą zmarszczkę i mało tego: uwydatnia takie, o których istnieniu nawet nie miałam pojęcia. Po przypudrowaniu wygląda niesamowicie ciężko, a z nosa ściera się już po kilku godzinach. Natomiast kiedy przygotuję swoją twarz w 100% pod makijaż – tznc. wypielęgnuję ją dzień wcześniej – to skóra pod oczami z tym korektorem wygląda jak milion dolarów! I nie ma znaczenia jakiego pudru użyję, produkt broni się sam. Mam odcień C2, który jest ładnym jasnym beżem. Krycie określiłabym raczej jako średnie, ale być może moja opinia wynika z tego, że mam naprawdę spore sińce i nawet dwie warstwy nie są w stanie ich całkowicie przykryć. Słyszałam wiele negatywnych opinii dotyczących jego wydajności: “po miesiącu opakowanie jest już puste.” Używam go na zmianę z korektorem z Maca i jak na razie dobrze się trzyma, więc nie wiem z czego to wynika. Bardzo podoba mi się ten duży aplikator, bo dzięki temu nabiera się spora ilość produktu, która spokojnie wystarcza mi na pokrycie miejsc pod oczami za jednym razem. W ciągu dnia się nie zbiera, ani nie roluje. Nie zauważyłam też żeby kolor oksydował.



*aparat też nieco zmienia kolory – śledźcie mojego instagrama, bo tam na dniach pokażę Wam te produkty na twarzy 🙂 https://www.instagram.com/sara.sycz/*

7 Komentarze do “Makeup Revolution Conceal & Define | podkład i korektor”

  1. Podkład mnie nie ciekawi, ale korektor planuję kiedyś przetestować 😉 Ale ostatnio tyle ciekawych nowości w tym temacie się pojawia, że nie wiem kiedy uda mi się to wszystko potestować 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.