DIOR FOREVER SKIN GLOW


MAKIJAŻ, URODA / 21 Wrzesień, 2021

Podkład “Forever Undercover” okazał się u mnie totalną klapą, jednak słyszałam tyle dobrego o jego rozświetlającej siostrze, że postanowiłam dać marce drugą szansę. Jeśli czytaliście moje poprzednie posty, to doskonale wiecie, że uwielbiam róż i bronzer z Diora, więc po cichu liczyłam, że wraz z nowym podkładem będzie to moje ulubione zestawienie do makijażu. Już w tym momencie Wam zdradzę, że absolutnie się nie pomyliłam i jestem zakochana w każdym z tych produktów z osobna 🙂

DIOR FOREVER SKIN GLOW

Podkład ma ogromną gamę kolorystyczną – od chłodnych, przez neutralne aż po ciepłe kolory. Każdy odcień skóry znajdzie coś idealnego dla siebie, jednak według mnie jest to dość problematyczna sprawa przy zakupie online. W momencie kiedy nie ma się możliwości sprawdzenia koloru na żywo, to ciężko zdecydować się w ciemno mając do dyspozycji tyle różnych odcieni. W takich sytuacjach często korzystam ze strony findation.com, która nakierowuje mnie, w którą kolorystykę powinnam celować. Ostatecznie skusiłam się na 1,5N, chociaż teraz zdecydowałabym się na 1N. Jest dla mnie ciut za ciemny, więc myślę, że częściej będę po niego sięgać latem. Co do konsystencji to jest po prostu idealna. Sam podkład na skórze jest ultra lekki i według mnie ma całkiem niezłe krycie jak na produkt rozświetlający. Ma piękne wykończenie, odbija światło i sprawia, że cera wygląda na zdrową i promienną. Ja nie mogę sobie pozwolić na pozostawienie go bez przypudrowania, więc w strategicznych miejscach muszę go zmatowić. W zależności od potrzeb i preferencji można go budować – sama dokładam drugą warstwę na policzkach i świetnie to wygląda. Aplikuję go tylko i wyłącznie gąbką, bo sama osobiście uważam, że ta metoda daje najbardziej naturalny efekt na skórze. Ma też bardzo przyjemny zapach, przypomina mi krem nawilżający. Dobrze przypudrowany w strefie “T” trzyma się naprawdę przez długie godziny. Zbiera mi się w liniach uśmiechu, ale z tym akurat mam problem przy każdym podkładzie. Bezproblemowo łączy się z kremowymi i pudrowymi produktami, więc czego chcieć więcej? Warto też wspomnieć, że ma w sobie SPF 35, a to naprawdę sporo jak na kolorówkę. Mogę nawet stwierdzić, że przebił mój ulubiony podkład rozświetlający, jakim był Nars “Sheer Glow”.

4 Komentarze do “DIOR FOREVER SKIN GLOW”

Odpowiedz na „Sara SyczAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.