DIOR BACKSTAGE ROSY GLOW BLUSH


MAKIJAŻ, URODA / 10 Sierpień, 2021

Pamiętacie jak kilka postów temu opowiadałam Wam o najpiękniejszym różu dostępnym na rynku? Zapomnijcie o nim, bo dziś przychodzę z istną perełką. Wciąż jestem szalenie zauroczona produktami od Bourjois, ale odkąd posiadam w kolekcji poniższego gagatka to uwierzcie mi: stosuję go przy każdej możliwej okazji. Jeśli tak samo jak ja uwielbiacie efekt dziewczęcości w makijażu to musicie zapoznać się z różem od Diora.

DIOR BACKSTAGE ROSY GLOW BLUSH

Dość długo walczyłam sama ze sobą żeby nie ulec pokusie, jednak wszystkie media społecznościowe były przeciwko mnie. Od dobrych dwóch miesięcy róż z Diora pojawiał się dosłownie wszędzie. Jako kobieta oczywiście się złamałam i przy pierwszej możliwej okazji zamówiłam go na notino. Do samego końca nie wierzyłam w fenomen tego produktu, ale wiecie jak to jest: trzeba przetestować na własnej skórze o co tyle szumu. Już przy pierwszym nałożeniu nie mogłam wyjść z podziwu, ale o tym zaraz (uznajcie to za mały przedsmak). Zacznijmy więc od samego początku, czyli opakowania. Jest na maksa minimalistyczne, plastikowe, a na zewnątrz posiada logo firmy. Mamy też całkiem spore lusterko, które sprawia, że idealnie nadaje się w podróż i w nawet najgorszych warunkach można się swobodnie pomalować. Otwierając pudełko serce zabije na pewno mocniej każdej z Was, która po prostu uwielbia piękne kosmetyki. Te tłoczenia wyglądają genialnie i szczerze mówiąc, aż szkoda mi go używać. Kolor na pierwszy rzut oka wydaje się mocno cukierkowy. Obawiałam się, że może nie pasować do mojego typu urody. Jednak przy zetknięciu ze skórą dochodzi do bardzo ciekawego zjawiska. Ten róż w zależności od odcienia skóry i poziomu jej nawilżenia może wyglądać zupełnie inaczej. Słuchajcie, jeszcze nigdy nie spotkałam się z czymś takim. Sam dopasowuje się do karnacji i jest średnio napigmentowany, więc nie wydaje mi się, żeby zrobił komuś krzywdę. Zresztą łatwo się blenduje i nie ma problemu, żeby zdjąć jego nadmiar. Już po zrobieniu zakupów miałam wyrzuty sumienia, że zamówiłam tak drogi róż, ale to jak unikatowy jest rekompensuje wszystko. Musicie go mieć w swojej kolekcji! Na dniach postaram Wam się wrzucić ujęcia jak wygląda na skórze 🙂

Jednen komentarz do “DIOR BACKSTAGE ROSY GLOW BLUSH”

Odpowiedz na „MilenaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.