Baza pod makijaż Mary Kay


MAKIJAŻ, URODA / 26 Grudzień, 2018

Powiem Wam szczerze, że do niedawna bazy używałam jedynie okazjonalnie przy jakichś ważniejszych wyjściach. Ostatnio jednak doszłam do wniosku, że to właśnie twarz powinna być wizytówką całego makijażu i warto używać dodatkowych ‘wzmocnień’, które pomogą uzyskać wygląd perfekcyjnej skóry. Odkąd zamówiłam bazę marki Mary Kay, używam jej przy każdym makijażu. Oczywiście na twarzy standardowo ląduje najpierw krem, więc to nie jest tak, że na rzecz bazy rezygnuję z pielęgnacji. Czy ten produkt wpływa też na trwałość makeupu?

MARY KAY FOUNDATION PRIMER

To jest mój pierwszy produkt tej marki – dlaczego akurat primer? Uznałam, że to najbezpieczniejsze wyjście i dodatkowo nie mam zbyt wielu baz w swojej kolekcji, więc fajnie będzie przetestować coś całkiem nowego. Pojemność ma dosyć sporą: znajdziemy tu aż 29ml produktu, a koszt to 89zł. Jest w formie bezbarwnego żelu (coś na wzór bazy sylikonowej), który bardzo łatwo się rozprowadza. Szybko się też wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na twarzy. Skóra po nałożeniu się nie klei, jest pięknie wygładzona, a widoczność porów zminimalizowana prawie do zera. Baza jest z filtrem SPF15, co jest bardzo korzystne nawet zimą, bo należy pamiętać, że w tym okresie słońce jest jeszcze ostrzejsze niż latem. Używałam już różnych podkładów: Yves Saint Laurent, Miss Sporty, Bourjois, Nars i wszystkie bardzo dobrze współgrają z primerem. Przypomina mi ona nieco bazę ‘photo finish’ ze Smasboxa – obie mają bardzo podobną konsystencję, jednak różni je jeden kluczowy aspekt: Mary Kay przedłuża też trwałość makijażu. Nie jestem w stanie konkretnie określić tego czasowo, bo z każdym podkładem sprawa wyglądała nieco inaczej. Najlepiej chyba wypadło to w połączeniu z Narsem ‘sheer glow’, po którym niestety szybko wyświecam się w strefie ‘T’. Zauważyłam, że buzia dużo później zaczęła wydzielać sebum, a sam podkład przez wiele godzin wyglądał tak pięknie jak w chwili nałożenia. Jeśli lubicie bazy wygładzające, to najlepiej celować właśnie w Mary Kay.

7 Komentarze do “Baza pod makijaż Mary Kay”

  1. Nie miałam tej bazy wygląda bardzo fajnie 🙂 Jestem ciekawa jak sprawdziłaby się u mnie 🙂 Pozdrawiam cieplutko 🙂

  2. Nie jestem fanką bazy pod makijaż na co dzień, bardzo chętnie przetestowałabym na większe wyjście! Jestem pod wrażeniem świetnych jakościowo zdjęć! Pozdrawiam! :))
    jelonkowa.blogspot.com

  3. Kurcze, ja też nigdy nie stosowałam bazy, a już na pewno nie pod codzienny makijaż – kojarzę ją raczej z jakimiś wielkimi wyjściami albo nawet ślubem. Zawsze boję się, że krem+baza+podkład+puder to już będzie za dużo na co dzień, ale… może spróbuję? Przynajmniej makijaż będzie trwalszy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.